Po kilku dniach burz i deszczy w Alanyi zapanowały wspaniałe warunki dla surferów…


Z których nikt nie korzystał, normalnie bowiem nie ma tutaj tak silnych fal.


Ludzie stali i się gapili, ale za to inne stworzenia roznosiła energia.


A nad naszym wspólnym bezpieczeństwem czuwał Słoneczny Patrol.