Jak wszyscy wiedzą, Alanya to słynna „imprezownia” Riwiery Tureckiej. Kluby nocne, zwane potocznie dyskotekami, a w rzeczy samej siedliska rozpusty, mieszczą się w centrum miasta, przy porcie.
A oto jeden z nich: Bistro Club Belmann


/Zdjęcie wykonano na początku rozrywkowego weekendu, w piątek 14 listopada o godz. 23.00/

A to już ulica przed wejściem do najmodniejszego klubu sezonu, Havany. To właśnie, tu od wieczora do późnych godzin nocnych a nawet wczesnych porannych, przed wejściem tłoczą się grupy ludzi żądnych dzikiej zabawy…


/Zdjęcie wykonanu w środku rozrywkowego weekendu, w sobotę 15 listopada o godz. 23.00/

Fajnie?
Cieszcie się więc, wszyscy miłośnicy alanijskiego życia nocnego, że jesteście w swoich miastach i macie swoje zatłoczone knajpy i inne przybytki. Jak i ja się cieszę.
Czołem!

Przydatny tekst? Kliknij w poniższy obrazek by postawić mi kawę ;)

paypal