W ostatnią niedzielę w Alanyi odbył się drugi już Świąteczny Kiermasz. Urząd miasta i prężnie działające stowarzyszenia obcokrajowców (np. Polacy, Niemcy, Rosjanie, Skandynawowie, Anglicy…) przygotowali w porcie stoiska pełne smakołyków i rękodzieła ze swoich krajów. Z racji że i ja tam byłam i grzane wino piłam, poniżej mała foto-relacja:


IMG_1099
Polskie stoisko. A na nim kartki wykonane m.in. przeze mnie (nie ma to jak skromność) :)
IMG_1119
Lubię język niemiecki w takich wyrazach właśnie. Dużo bardziej oddaje klimat niż „gorące kiełbaski” :)

IMG_1123
Jak wszędzie czyli bałwanki…

IMG_1124
… i aniołki.

IMG_1126
Gwiazdor z pomocnikiem :)

IMG_1131
Klaun też się tu zaplątał.

IMG_1135
Tureckie rodziny ochoczo czekały w kolejce by pozować do zdjęć z Mikołajem.

IMG_1142
Kucharze dłubią pracowicie.

IMG_1147
Pokaz rzeźby lodowej… prawie jak w Poznaniu :)

IMG_1163
Stoisko polskie.

IMG_1175
Tłumek ochoczo atakował kiermaszowe stragany.

IMG_1177
Alanijska choinka z bliska.

IMG_1193
Obecny zawsze „w zimie”, nawet gdy temperatura dochodzi do 20 stopni – sahlep.

IMG_1205
Duet pierwszy…

IMG_1204
Duet drugi.

IMG_1212
Przedświąteczna nostalgia…

IMG_1214
Dzieciaki śpiewają tradycyjną kolędę bożonarodzeniową pod tytułem „All I want for Christmas is you” (pierwotnie wykonywaną przez Mariah Carey) :)

IMG_1218
Angielki podają hit kiermaszu sprzedawany na rozmaitych stoiskach: wino grzane (np. u Duńczyków był pyszny glogg). Podawane było w wersji alkoholowej i bez-, ale ta alkoholowa wbrew pozorom (Turcja, niedzielne popołudnie) rozeszła się jak ciepłe bułeczki!

IMG_1221
A na koniec element kulinarny: Kazandibi, czyli deser o smaku delikatnie karmelowego puddingu, który zawiera m.in. cienko pokrojoną pierś kurczaka. Smakowałam go pierwszy raz i dobrze, że Król Pomarańczy kazał mi zgadywać co to jest dopiero PO konsumpcji, bo PRZED nie wiem czy wrażenia nie byłyby inne. A tak mogę polecić z czystym sumieniem nawet nie lubiącym mięsa, tak jak ja :)

IMG_1178
Niektórzy obawiali się, że pozornie niewinny bazarek ma za zadanie ewangelizować i nawracać muzułmanów na chrześcijaństwo. Dacie wiarę?! Nie tylko Europa boi się islamu, ale i islam boi się Europy :) Jak to zawsze bywa z tymi, co przyglądają się tylko powierzchni, nie patrząc wgłąb… Miło było się przekonać, że jednak tak myślący byli w mniejszości, bo „cała Alanya” pojawiła się tłumnie na bazarku, smakowała lokalne przysmaki i podchodziła z życzliwą ciekawością do mieszkających tu obcokrajowców. Miejmy nadzieję, że tak będzie nadal. Bądź co bądź w Alanyi mieszka ich ponad 20.000 (z 75 różnych krajów) – czyli całkiem dużo jak na 100-tysięczne miasto!

A na koniec notki pora na dobrą nowinę:

Oficjalnie informuję wszystkich zainteresowanych, że spotkanie autorskie ze mną pod roboczym tytułem „Ciepły turecki wieczór w środku polskiej zimy” :) odbędzie się w sobotę, 14 stycznia 2012 roku o godzinie 16.00 w Młodzieżowym Domu Kultury nr 1 w Poznaniu, w Galerii „Pod Arkadami”. Mapka tutaj [klik]
Pokażę trochę zdjęć i poopowiadam o życiu, mieszkaniu i podróżowaniu po Turcji, i pewnie nie obejdzie się bez kilku uwag o książce :)

Miejsce spotkania jest o tyle wyjątkowe, że spędziłam w nim jako dziecko i nastolatka w sumie 10 lat chodząc regularnie na zajęcia koła plastycznego – oto strona internetowa MDK-u [klik]

ZAPRASZAM WSZYSTKICH zainteresowanych :)