1. Nadal jestem w Poznaniu, pierwszy raz tak długo od jakiegoś już czasu, i pobędę jeszcze trochę. Towarzyszy mi niezmiennie, K.P. (dla ciekawych: nadal pozytywnie patrzący na Polskę i Polaków, choć jest już na etapie dużo większego krytycyzmu). Tak długi pobyt w Polsce i w tak zmienionych okolicznościach przyrody stanowi źródło, a jakże, wielu ciekawych odkryć i obserwacji. Notuję je sobie na jakichś skrawkach i starych kalendarzach jeszcze z 2012 (zgroza!) i obiecuję sobie ująć w szersze ramy – i kupić kalendarz na 2013. Fascynuje mnie na przykład zjawisko dwujęzyczności (która zaczyna się u mnie przejawiać coraz intensywniej). Myślę, że kiedy wreszcie podszkolę się wystarczająco, zacznę ten temat omawiać na blogu.

2. Nie, za Turcją jeszcze nie tęsknię! Wystarczająco byłam spragniona długiego pobytu w Polsce i teraz zbieram tego owoce: nurzam się w śniegu, robię zdjęcia i chodzę po knajpach, tyję ;) Fajnie jest być sobie i żyć w Ojczyźnie. To takie lekkie, bez wysiłku – w końcu jesteś u siebie, wszystko znasz i rozumiesz „od zawsze”. Polecam wszystkim – bardzo zmienia perspektywę i otwiera oczy.

3. Praca, praca, praca – bo to, że w Polsce, nie zmienia faktu, że pracować trzeba. I to ciężko. Ze spotkaniami autorskimi jak Czytelnicy widzą trochę się nam sytuacja rozmyła (ani widu, ani słychu), ale zainteresowanych i posiadających inicjatywę informuję, że w Polsce będę niemalże do końca lutego. Jestem do dyspozycji :)

4. Póki co zapraszam nie tyle blogowo, co turystycznie i/lub biznesowo na targi International Travel Market w Warszawie, na których wraz z Królem będziemy się, jak to się mówi, wystawiać. Stoisko naszego biura Asi Turizm będzie w ramach dużego stoiska Ambasady Turcji w Polsce (dokładnie: C-05). Wpadajcie w odwiedziny od najbliższego czwartku do soboty :)

Przydatny tekst? Kliknij w poniższy obrazek by postawić mi kawę ;)

paypal