plaża Kleopatry

/Aktualizacja wpisu 12.02.2018/

Alanya, ot takie sobie niby niewielkie turystyczne miasteczko, a jednak liczy oficjalnie 100 tys. mieszkańców. Nieoficjalnie: dwa razy tyle. Od kwietnia do października zamienia się w prawdziwe Wielkie Miasto, które rozsławiła plaża Kleopatry, wznoszące się powyżej ruiny zamku, no i kolorowe życie nocne.

Właściwe te trzy elementy posiada minimum kilka innych tureckich kurortów, a jednak Alanya jest najbardziej kojarzona i lubiana wśród turystów z Polski. Kiedyś rybacka i rolnicza wioseczka, w latach 80. pod wpływem przyjeżdżających Niemców zamieniała się w pełną życia miejscowość – zważywszy że minęło ledwo niecałe trzydzieści lat, trudno się dziwić że wciąż rozwija się, a jego włodarze wpadają na rozmaite mniej lub bardziej genialne pomysły mające ułatwić życie zarówno mieszkańcom, jak i turystom.

Ewenementem jest, że w Alanyi żyje bardzo dużo (kilkanaście tysięcy!) obcokrajowców z prawie 100 krajów świata; a w Urzędzie Miasta istnieje nawet osobna Rada Obcokrajowców, która wprowadza trochę europejskiego spojrzenia :) Jako przedstawicielka mieszkających w Alanyi Europejczyków potwierdzam: żyje się tu naprawdę dobrze, a jako Polka dodam: ale mogłoby być lepiej :)

Niniejszym przedstawiam Wam listę najciekawszych rzeczy które warto zobaczyć w Alanyi.

Kale, czyli zamek.

Port w Alanyi widziany ze wzgórza Kale

Port w Alanyi, Czerwona Wieża widziane ze wzgórza Kale

Pozostałości twierzy Kale

Pozostałości twierzy Kale

Zwiedzanie należy zacząć od Klasyki, przez duże K, czyli Kale. Dosłownie po turecku oznacza to ‚zamek’, twierdzę. Znajduje się ona na szczycie 250-metrowego wzgórza – cypla, gdzie znajdują się najstarsze ślady osady pochodzące jeszcze z czasów rzymskich (zwanej wtedy Coracesionem). W XIII wieku ulokował się tu Sułtan Seldżucki Alaeddin Keykubat (jego pomnik możemy zobaczyć przy wjeździe do Alanyi), który wybudował twierdzę i otaczający ją mur, uchodzące odtąd za niezdobywalne. Od imienia sułtana pochodzi nazwa miasta – kiedyś Alayie, potem Alanya. Mury mają długość ponad 6 kilometrów. Z twierdzy rozciąga się oszałamiający widok na całą Alanyę i jej obie plaże: Kleopatry (zachodnią) i Keykubata (wschodnią). Na zamek można wjechać autobusem nr 4 startującym z okolic Damlataş, a po zwiedzeniu ruin zejść pieszo (ok. 1,5 godz). Po drodze zatrzymać się w kameralnych knajpkach z widokiem na morze, pomyszkować pomiędzy zabytkowymi murami karawanseraju, meczetu – schodząc wybierzmy drugą drogę na Iskele (będzie drogowskaz) – trafimy od razu do portu.
Wstęp na Zamek: 15 TL.
Autobus na Kale (nr 4): 2 TL

Port (Iskele) w dzień oraz w nocy

 

Droga do Latarni Morskiej w porcie

Droga do Latarni Morskiej w porcie

Czerwona Wieża

Czerwona Wieża

Wnętrze Stoczni, czyli Doki

Wnętrze Stoczni, czyli Doki

Alanijski port w nocy

Alanijski port w nocy

Port to kilka atrakcji w jednym i serce miasta. W dzień można zobaczyć Czerwoną Wieżę (Kızılkule; z Muzeum Etnograficznym w środku), oraz klimatyczną niedawno odrestaurowaną seldżucką stocznię/doki, których osobiście jestem fanką (Tersane). Obie budowle autorstwa – a jakże – Seldżuckich Turków. Warto też przespacerować się aż do końca „cypelka” z latarnią morską. Wieczorem port zamienia się w siedlisko grzechu :) a innymi słowy – około godziny 23-24 rozpoczyna się regularna muzyczna rąbanka z pobliskich nocnych klubów, do których pielgrzymują turyści i miejscowi z całego regionu. Można bawić się do rana, albo pospacerować sobie i pooglądać ludzkie indywidua spragnione rozrywki. Tym spokojniejszym polecam wybrać jedną z panoramicznych knajpek z muzyką i napawać się widokiem przy lampce wina, lub szklaneczce czaju :)

We wrześniu pod Czerwoną Wieżą odbywa się Festiwal Jazzowy – wstęp wolny!
Wstęp do Czerwonej Wieży: 4 TL
Wstęp połączony 2 w 1 (Czerwona Wieża + Doki): 6 TL
Wstęp połączony 3 w 1 (Czerwona Wieża + Doki + Jaskinia Damlataş) 10 TL

Jaskinia Damlataş i/lub Jaskinia Dim

Jaskinia Damlatas

Jaskinia Damlatas

Jaskinia Damlataş (dosłownie Kapiącego Kamienia) jest winowajczynią całego tego alanijskiego zamieszania. Odkryta przez przypadek w 1948 roku. Poprzez swój mikroklimat, który ponoć leczy choroby układu oddechowego, np. astmę, przysporzyła Alanyi pierwszych turystów – kuracjuszy, który udawali się tutaj na 3-tygodniowe kuracje! Jaskinia znajduje się w samym centrum Alanyi (po drugiej stronie cypla Kale), więc jest łatwo osiągalna. Nie należy do dużych: ma kilkadziesiąt metrów długości i ok 15 m wysokości. Przez cały rok panuje w niej stała temperatura 23 stopnie, i bardzo wysoka wilgotność która powoduje skraplanie. Uwaga, nadciśnieniowcy mogą słabo się w jaskini poczuć.

Widok z poziomu jaskini Dim

Widok z poziomu jaskini Dim

Dużo bardziej imponująca, ale i schowana w górach jest jaskinia Dim. Znajduje się ona poza miastem, w odległości godzinnego spaceru od przelotowej szosy Antalya-Mersin, na wysokości 232 m n.p.m. a odkryto ją dopiero w 1999 roku! Po wejściu do jaskini (schodki w dół) otwierają się przed nami dwa korytarze jaskini, która ma w sumie długość aż 410 metrów (z czego 360 otwarte jest dla zwiedzających). Na końcu dłuższego (lewego) korytarza mamy jaskiniowe jeziorko głębokie na 2 metry. Jaskinia jest, podobnie jak pierwsza, podświetlana, można więc podziwiać fantastyczne formacje skalne. Trochę w niej chłodniej, ale nadal przyjemnie – stała temperatura wynosi 18 stopni. Po wyjściu z jaskini i nabraniu świeżego powietrza w płuca można się zachwycić fantastyczną panoramą gór Taurus  i Alanyi w tle. Możecie się tam dostać autem, taksówką, a dolmusze nr 10 dojeżdżają tylko do pewnego momentu – dalej trzeba już iść pieszo.
Wstęp do Jaskini Damlatas: 4 TL
Wstęp do Jaskini Dim: 13,5 TL

Muzeum Archeologiczne miasta Alanya

Muzeum w Alanyi

Muzeum w Alanyi

Dla miłośników historii, ale i nie tylko ;) Malutkie muzeum niedaleko plaży Jaskini Damlatas i punktu Informacji Turystycznej, działające od 1967 roku. Zawiera „skarby” archeologiczne z różnych epok znalezione dzięki wykopaliskom w tym rejonie, oraz ciekawostki etnograficzne związane z codziennym życiem w Alanyi w przeszłości. Najcenniejszym eksponatem jest miniaturowa rzeźba Heraklesa z brązu z II w n.e. Warto zajrzeć do muzealnego ogrodu, gdzie znajdują się kamienne wykopaliska z okresu rzymskiego, bizantyjskiego i seldżuckiego a pomiędzy nimi spacerują dumne pawie, reprezentujące eksponaty „żywe” :)

Dimçay czyli piknikowanie po turecku

Piknikowanie czyli Dimczajowanie

Piknikowanie czyli Dimczajowanie

Można samodzielnie, a można w ramach zorganizowanej wycieczki po Alanyi, dostać się w rejony Jaskini Dim i spędzić kilka godzin lub nawet cały dzień na tak zwanym „Dimczaju”. Jest to leniwa górska rzeczka na wschód od miasta na której umieszczono drewniane lub metalowe platformy wyłożone wzorzystymi kilimkami i poduchami. Turcy lubią takie rzeczy, zresztą kto nie lubi :) i spędzają tam pikniki, przywożąc ze sobą wałówkę lub korzystając z dobrodziejstw restauracji ułożonych wzdłuż rzeki. Dimçay jest najlepszy latem, kiedy w mieście spiekota i wilgoć wydaje się nie do wytrzymania; oto kilka kilometrów dalej mamy orzeźwiające górskie powietrze, chłodną wodę w rzece – nie chce się stamtąd wracać! Dodajmy do tego zjeżdżalnie, fontanny, baseny i świeże pstrągi z grilla – i jesteśmy w raju!
Dojazd z Alanyi: autobusem nr 10, cena biletu 3 TL

Meczet centralny /Merkez Camii/

Meczet Merkez Cami

Meczet Merkez Cami

Wiadomo, że będąc w Turcji meczety miejskie i wiejskie zwiedzać można i należy, aby choć odrobinę dotknąć obcej nam kultury, a w Alanyi największe wrażenie robi Merkez Camii (miejski meczet) w centrum miasta. Znajduje się przy drodze prowadzącej do portu. Jest w środku przepięknie zdobiony w błękitnej kolorystyce. Jeśli traficie tam sami może zaopiekuje się Wami sympatyczny pan, który oprowadza po budowli, pokazuje Koran czy strój imama, warto mu podziękować wrzucając bakszysz (napiwek) do skrzyneczki przy wyjściu. Wchodząc do meczetu pamiętacie o wyciszeniu telefonów, nie robieniu zdjęć modlącym się osobom, i przykryciu ramion i kolan (dotyczy obu płci) oraz głów chustkami, apaszkami, szalami (kobiety). No i oczywiście: buty – wchodzimy na boso, aby „brud naszego obuwia” zostawić na zewnątrz. Na szczęście jako innowiercy nie musimy obmywać się przed wejściem do meczetu (a do tego służą specjalne fontanny które często przed nimi znajdziecie).

Miejski park

Park

Park

Koci Domek

Koci Domek

Ukryte miejsce pośrodku gwarnego centrum Alanyi. Dojdziecie tam kierując się od pomnika Ataturka w prawo (w stronę portu). W ciągu tygodnia miejsce ciche i kojące, które roi się od ludzi w weekendy. Ławeczki pełne są medytujących Turków i Turczynek raczej w starszym wieku. Świetny punkt obserwacyjny :) Lubię go także dlatego, że znajduje się przy jego jednym skraju Kedi Evi, czyli „Koci Dom”! Jest to utworzony przez Urząd Miasta obszar w którym mieszkają wolne alanijskie koty. Jeśli lubicie kociaki koniecznie zajrzyjcie do Kedi Evi i podrapcie któregoś za uszkiem :)

Alanijskie plaże: Plaża Kleopatry i plaża Keykubata

Plaża Kleopatry w Alanyi

Alanya plaża Kleopatry

Oczywiście plażę trudno nazwać miejscem do zwiedzenia, ale jednak warto o nich wspomnieć, bo po prostu ładne. Co prawda nie są piaszczyste (jak w Polsce albo na Malediwach :)) ale drobno kamieniste i żwirkowe. Ale szerokie, z łagodnym zejściem do wody, a woda czysta. Szczególnie malownicza jest słynna 4-kilometrowa plaża Kleopatry w zachodniej części miasta, oznaczona międzynarodowym symbolem Blue Flag. Na wschodniej mamy plażę Keykubata, także całkiem przyjemną (to zdjęcie z niej jest na samej górze wpisu). Plaże są publiczne i bezpłatne, jedynie parasole i leżaki kosztują.
Zestaw leżak + parasolka to koszt mniej więcej 10 TL (najdrożej jest przy samej jaskini Damlatas, im dalej tym taniej).

Rybny bazar

Rybny bazar - Bazar wtorkowy

Rybny bazar – Bazar wtorkowy

Przy okazji wpisu o targowaniu i bazarach wspominałam o nim i bezwzględnie polecam. Trochę typowo lokalnego klimatu w sercu Alanyi. Najlepszy jest ten we wtorki, kiedy handlarze warzyw z okolicy zjeżdżają się właśnie tam. Warto pochodzić nie tylko po odkrytym placu ale i zajść pod dach, gdzie znajdują się knajpki rybne i gdzie handlują wieśniacy z malutkimi stanowiskami rozłożonymi na ziemi, przekrzykują się i zaczepiają Bogu ducha winnych turystów :) Czynny od rana do wieczora.

Taras (Seyir terasi)

Taras widokowy

Taras widokowy

Panorama Alanyi z zupełnie innej perspektywy niż ta ze wzgórza Kale. Trudno się nie zakochać w Alanyi kiedy się tam jest :) I wtedy też widać prawdziwy rozmiar tego miasta, które „z dołu” nie robi wcale wrażenia dużego. Taras znany jest singielkom przyjeżdżającym do Alanyi – to tam zabierają je Alanya Boys aby zrobić na nich wrażenie :) Na taras można się dostać z wycieczką z naszego biura podróży albo autobusem nr 8.

Sanayi Sitesi – Dzielnica Przemysłowa

Sanayi Sitesi

Sanayi Sitesi

Hm, przemysłowa to może zbyt szumne słowo, ale tym jest w istocie Sanayi Sitesi. Może nieco niebanalne zamknięcie naszej listy, ale po prostu uwielbiam tą część Alanyi i koniecznie chcę Wam ją pokazać. Już kiedyś na blogu pisałam o niej (TUTAJ). Jest to niezwykle malownicze miejsce, szczególnie w weekendy, kiedy wszystkie warsztaty są zamknięte. Wraki samochodów umieszczone w różnych dziwnych miejscach, motory, traktory i zepsute autobusy. Albo odnawiane samochody. Możemy podpatrzeć te wszystkie cuda przechadzając się pomiędzy warsztatami, serwisami i parkingami starych pojazdów – jeśli ktoś interesuje się motoryzacją lub lubi robić zdjęcia dziwnym przedmiotom – idealne miejsce. Łatwo je znaleźć, jest stosunkowo blisko morza (na wschód od Alanyi w kierunku dzielnicy Oba).