W miniony czwartek po wyjściu z pracy zamiast jak zazwyczaj, popedałować na rowerze do domu, udałam się do portu w Alanyi wyposażona w mój ukochany aparat i jeden jedyny obiektyw stałoogniskowy. Postanowiłam porobić trochę zdjęć wieczornego miasta.
Oczywiście jak to ja, po dotarciu do centrum uświadomiłam sobie, że zapomniałam zabrać z domu najważniejszej rzeczy w takiej sytuacji (poza kartą pamięci i baterią), czyli – statywu. Byłam jednak tak spragniona fotograficznego spaceru po mieście, że postanowiłam sobie poradzić mimo to. Poniżej efekty, czyli kilka zdjęć które zrobiłam tego wieczora. Niektóre mi się podobają, inne wyszły średnio, tych bardzo kiepskich w ogóle nie pokazuję ;) – zwalam wszystko na brak statywu. Mimo to, na pewno cieszę się, że użyłam znowu aparatu do czegoś innego niż filmiki na youtube, i że w ogóle aparat jest „w ruchu”, wraz ze mną. Nie przeszkadzał mi nawet typowo alanijski sierpniowy upał i ta oblepiająca wilgotność powietrza, bardzo dotkliwa w porcie. Chyba się za tym wszystkim stęskniłam spędzając godziny w biurze :)
Po jakimś czasie dołączył do mnie K.P. i poszliśmy do naszej ulubionej cukierni na kozie lody maraş. To był bardzo miły wieczór.
Ot, i tyle Alanya News’ów :)

IMG_8721IMG_8602IMG_8610IMG_8644IMG_8646IMG_8653IMG_8693IMG_8716IMG_8727IMG_7602IMG_8737IMG_8741IMG_8750IMG_8754IMG_8773IMG_8771
IMG_8764
I co o tym sądzicie? ;)