1. zdałam poprawkę egzaminu praktycznego (ostatnia z 3 czesci) i jestem wreszcie oficjalnie pilotem wycieczek. nie bylo lekko, ale tez i nie trudno. tak naprawde utwierdzilam sie tylko w przekonaniu, ze kwestia zdania zalezy od szczescia (wylosowac odpowiednie pytania) i komisji (i tego jak jest danego dnia nastawiona do danego „klienta” i w ogole do swiata). no i mam nauczke, zeby nie zadzierac nosa, ze „taka juz jestem doswiadczona w branzy” – bo odnioslam wrazenie, ze takim wlasnie osobom komisja lubi tego nosa ucierac ;)

2. ostatnich kilka dni to poza tym przygotowania do wylotu do Turcji – zalatwianie spraw, lekarzy, zakupy (zaprawde powtarzam, nie jest latwo wyjechac z kraju na pol roku – pod wieloma wzgledami, z ktorych chyba najbardziej bolesny jest rodzinno-towarzyski – ech, te wszystkie imprezy, sluby i spotkania wakacyjne na ktorych sie nie pojawie).

3. zaliczylam tez dwa wyjazdy do Warszawy (do ambasady w celu wyrobienia wizy). wlasciwie niezbedny byl jeden (wiza jest wyrabiana praktycznie od reki), ale niestety w poniedzialek ambasada byla zamknieta z powodu tureckiego swieta (Dzien Niepodleglosci i Dziecka w jednym), o czym nie poinformowano mnie, kiedy dzwonilam wczesniej. Kochamy Turcje, oj tak ;)
musialam wiec przyjechac ponownie nastepnego dnia – strata czasu i pieniedzy (szczegolnie to drugie bolesne, pociagi z Poznania do Warszawy sa strasznie drogie; nie udalo mi sie przekonac konduktora, ze skonczone 26 lat uprawnia mnie do znizki do 26 roku zycia – a przeciez ja czuje sie tak mlodo ;)

4. A teraz juz koncze, bo pakowanie czeka, sterta ubran do wyprania i inne drobiazgi do zrobienia. nastepna notka bedzie juz z Turcji – mysle ze bede pisac w miare regularnie, bede miala dostep do internetu, zdjecia jak juz zaczne robic, to zamieszcze, a poki co na fotoblogu ciagle leci relacja z Maroka ;)

A zatem – Tur-tur blog kolejna odslone: Turcja 2007 czas zaczac!
Przy okazji wszystkich do Turcji zapraszam. Bede tam na tyle dlugo, zebyscie wszyscy zdazyli przyjechac, a najblizszym kata do spania uzycze (albo balkonu)…

pozdrawiam

Spodobało Ci się tutaj? Zostań moim Patronem!

Już za 10 zł miesięcznie, lub za dowolną jednorazową kwotę możesz zostać moim Patronem i mieć wpływ na to, co pojawia się na blogu i Kanale YouTube. Kliknij w obrazek poniżej i dowiedz się o co chodzi ;)