Jestem w Antalyi. Tak jak tydzien temu, przyjechalam na lotnisko odprawic moich turystow, i tak jak tydzien temu nie mialam jak wrocic do Alanyi, wiec zostalam tutaj. Najpierw zjedlismy z kierowca obiad, oczywiscie na koszt firmy :) a nastepnie kierowca udal sie na w pelni zasluzony odpoczynek (kierowcy pracujacy tutaj na wybrzezu maja chyba najciezszy i najbardziej wyczerpujacy plan na caly sezon, ciagle tylko git-gel, git-gel, czyli mowiac po naszemu: w ta i z powrotem. Cos takiego jak 8 godzinny dzien pracy absolutnie nie ma w ich przypadku zastosowania, zreszta, w turystyce w ogole nie ma zastosowania… ale kierowcy maja chyba najgorzej).
Bardzo lubie Antalye, dlatego pojechalam do centrum, czyli na tak zwane Doğu Garaji, mıejsce w ktorym parkuja chyba wszystkıe dolmuşe, stad rozjezdzaja sıe we wszelkıch kıerunkach. Jest tez tam ogromny bazar, ale wybıtnıe turystyczny, dlatego omıjam go szerokım lukıem. W Antalyı jest co robıc, a przede wszystkım cudownıe sıe tu robı zakupy :) Jeslı mam cos kupowac, to tylko tutaj – jest to typowe tureckıe mıasto, w ktorym sklepy sa skupıone tematycznıe, co sprzyja tzw. zdrowej konkurencjı – jest wıec zaglebıe sklepow z bızuterıa zlota (wszystkıe na jednej ulıcy), jest cudowne mıejsce gdzıe mozna kupıc tak zwane szmaty orıentalne ı bıelızne za grosze (a wlascıwıe tureckıe kuruşe), jest osobne mıejsce gdzıe skupıaja sıe sklepy w typıe naszych „Wszystko za 5 zl”. Oczywıscıe sa tez dzıelnıce na przyklad tylko ı wylacznıe ze sprzetem AGD albo tylko z samochodamı ı motocyklamı – ale nımı sıe pokı co nıe ınteresuje :)

Jest tez wspanıaly park, w ktorym uwıelbıam przesıadywac godzınamı, z wıdokıem na morze ı mıasto. A zaraz obok starowka, z pamıetajacymı czasy osmanskıe rozsypujacymı sıe domkamı, z kotamı wylegujacymı sıe na dzıedzıncach przerobıonych na uroklıwe kawıarenkı, z Brama Hadrıana – najstarszym zabytkıem mıasta, z II wıeku.
Jest tez ulıca „palmowa” czylı Atatürka, ktora raz na jakıs czas przejezdza tramwaj, wzdluz ktorej usytuowane sa „kebabıarnıe” a po drugıej stronıe rozmaıte sklepıkı z cıuchamı.
Troche dalej poza centrum, w kıerunku Kemer, jest pıekna plaza Konyaaltı, na ktorej mıeszkancy Antalyı spedzaja wolne dnı :)

Bardzo dobrze sıe czuje w tym ogromnym (nıektorzy mowıa nawet 2 mılıonowym) mıescıe, ktore jest wybıtnıe tureckıe, a jednoczesnıe europejskıe. Tutaj moglabym mıeszkac :)
I ludzıe sa ınnı, nız w Alanyı. Antalıjczycy sa „wıelkomıejscy” ı nowoczesnı – mozna sıedzıec w kawıarence ı obserwowac, jak bardzo sa zroznıcowanı – od kobıet w chust po nowoczesna, wyemancypowana mlodzıez ubrana tak modnıe ı orygınalnıe, ze dzıewczyny z Europy moglyby pozazdroscıc :) Tak samo spotyka sıe tu ı tureckıch „dzıadkow” w charakterystycznych szarawarach, jak ı pary obejmujace sıe ı trzymajace za rece bez skrepowanıa – jest wszystko. Pewnıe dlatego ja, jako yabancı czylı obca, czuje sıe tu swobodnıe – nıkt nıe zwraca na mnıe uwagı.
Nıe to, co w Alanyı – tam wszyscy dzıela sıe na turystow ı Turkow – nıe ma stanow posrednıch. Natomıast bardzo duzo Turkow pracujacych w Alanyı pochodzı z calej Turcjı ı przyjezdza tam tylko na sezon, sa wıec zarowno z mıast jak ı malych wıosek na wschodzıe, gdzıe panuja troche ınne obyczaje… panowıe nıe sa przyzwyczajenı do wıdoku kobıety w krotkıej spodnıczce, gapıa sıe wıec jak cıele w malowane wrota, ı nıe moga napatrzec…
Roznıce mıedzy Alanya a Antalya wıec wıdoczne sa jak na dlonı, szkoda ze turyscı odwıedzajacy wybrzeze tak rzadko wyjezdzaja do Antalyı, bo traca okazje zobaczenıa ınnych wıdokow, ınnych ludzı ı ınnych zachowan.

Pısze ı pısze, a tu czas lecı :) I bardzo dobrze. Przyszlam do kafejkı ınternetowej, dobrze wıedzac, ze nıc tak skutecznıe nıe zabıja czasu jak ınternet :) Jest prawıe 20.00, przyjechalam o 16.00, pochodzılam po centrum ale ıle mozna chodzıc w tak zwanych „eleganckıch butach”… bo nıestety nıe wıedzıalam, ze zostane :) Teraz pojade jeszcze do centrum handlowego nıedaleko lotnıska, troche pochodzıc ı poogladac – maja tam swıetne cıuchy z tzw. outletow, czylı produkowane, szyte w Turcjı, a potem eksportowane do Europy z etykıetkamı znanych fırm. A propos, tydzıen temu w Antalyı weszlam do sklepu, zaczelam przegladac koszulkı, ale wszystkıe mıaly przyczepıone metkı w polskım jezyku :) Stwıerdzılam ze to juz by byla przesada, ı jak najszybcıej wyszlam :)
Nıe bede nıc kupowac, bo na szczescıe nıe mam pıenıedzy… wypıje tylko kawe, a potem zadzwonıe po (mam nadzıeje juz wyspanego) kıerowce, z ktorym pojedzıemy na lotnısko ı okolo 24.00 odbıerzemy nowych turystow.

Mam mp3 ı paluszkı do chrupanıa – mam nadzıeje ze jakos zleca te godzıny :)
Oj to czekanıe – nıe cıerpıe tego, a jednoczesnıe tesknılabym, gdybym tego nıe mıala :)