Co jakiś czas na moim blogu (zarówno na tym, jak i na starych adresach, których używałam wcześniej), oraz w skrzynce e-mailowej pojawiają się pytania i komentarze na temat islamu. Co prawda Turcja krajem islamskim w ścisłym tego słowa znaczeniu nie jest, ale tak się ją kojarzy; fakt, że wyznawców tej religii jest w Turcji najwięcej.

Pytania dotyczące islamu na ogół pełne są ledwo ukrywanej paniki – okay, raczej nieukrywanej. Ogólne wyobrażenie islamu w Polsce (z jakim się stykam ja i moi znajomi) jest naszpikowane stereotypami i łatwymi odpowiedziami na trudne pytania.
Co gorsza, potęgują to media masowe, które powtarzają wszystko to, co „wiemy”: że muzułmanie zniewalają kobiety, że nakazują im zasłaniać chustami twarze, że kobiety nie mają żadnych praw, że muzułmanie są brudni, wszystkich nie-muzułmanów najchętniej by zabili, bo tak głosi ich „dżihad”.
Niby wiadomo, że to tylko przejaskrawienie, bo media lubią sensacje i na nich się skupiają, a i tak wierzymy. Są oczywiście wyjątki i dziennikarze traktujący temat rzetelnie ale giną w powodzi islamo-fobii.
Potem na forach dotyczących krajów arabskich czy Turcji, czy w ustach turystów pojawiają się „kwiatki”, których nawet nie będę przytaczać, żeby nie zawstydzać.

Uparci są upartymi, oni zawsze będą wiedzieć swoje – i do nich nie adresuję tej notki i tego bloga.
Za to otwartym i chcącym się czegoś dowiedzieć, polecam serwis internetowy „Nie bój się islamu”. Jest on skierowany do dziennikarzy, i dużo w nim treści, ale mam nadzieję że to nie jest zbyt wielką przeszkodą :)
Polecam przeczytać chociażby:

Przedmowę Janusza Daneckiego

Tekst „Dlaczego boimy się islamu?”

Osobom cierpliwym, które dotrwają i doczytają obydwa teksty do końca (tu używam ironii), z góry gratuluję i od teraz wszystkich dociekliwych będę odsyłać do tych właśnie stron i tego znakomitego kompendium.