Czasami trzeba po prostu odetchnąć. Wyrwać się poza miasto, daleko od plaży i hotelowych osiedli. W bezpiecznej odległości od torebek Dolce&Gabbana i okularów Ray Ban (wszystko oryginalne, tureckie). Bez akompaniamentu tegorocznych klubowych hitów.

Wbrew pozorom wystarczy z samej Alanyi po prostu wjechać trochę w góry – i już zaczyna się inny świat. Przy okazji można poćwiczyć jazdę w trudnych warunkach samochodem – i poczuć się dumnym, że się udaje ;)

IMG_0848
Kanion Sapadere. Niedaleko (jakieś 30 km) za Alanyą w kierunku wschodnim, za miejscowością Demirtaş.
IMG_0779
Już dwa lata temu robiłam tu kilka wycieczek z turystami. Nieopodal uroczej wioski, po pokonaniu krętej drogi, a potem przejściu piechotą jeszcze paruset metrów, ukazuje się przepiękny wąski kanion.

IMG_0775
Kilka niezbędnych instrukcji przed wejściem na wąską kładkę…

IMG_0796
Woda ma temperaturę ok 10 stopni… jest tak czysta, że w pobliskiej wiosce używa się jej jako pitnej.

IMG_0787
Zaskakujący wodospad Uçansu czyli „lecąca woda”.

IMG_0835
Wychodek z widokiem.

IMG_0836
Przerwa na herbatkę w środku kanionu.

IMG_0797
Głowy niżej!

IMG_0767
Chmury? Nam się poszczęściło – padał deszcz. Co prawda tylko 10 minut, i nie ochłodził wcale powietrza, ale sam fakt, że był nastroił nas pozytywnie. Nie mówiąc o efekcie działania Kanionu. Zrelaksowanie, uspokojenie, uśmiech na twarzy. Aż się do pracy nie chciało wracać.

IMG_0750-1