Wyłoniwszy się spomiędzy sterty spraw do zrobienia, umieszczam dla odprężenia parę zdjęć zimowej Alanyi. Klasycznie, bo chyba co roku pojawiają się tutaj na blogu, nie będę więc psuć tego pięknego zwyczaju. To samo co zawsze, tak samo czyste przejrzyste powietrze jak każdej zimy, te same piękne widoki na góry, stara śpiewka. Może trochę nudno – zgadzam się – ale najważniejsze, że stara śpiewka nadal ma optymistyczny wydźwięk. Jest słońce :)
Niniejszym wysyłam je wszystkim Czytelnikom.


IMG_5684
Nostalgia plażowego chłopca.
IMG_5686
Pierwsze turystki jak przebiśniegi wyskakują w niespodziewanych miejscach.

IMG_5687
Pan z okienka.

IMG_5691
Piknik na miejskiej plaży.

IMG_5693
Popołudniowe wygrzewanie się na portowych kamieniach.

IMG_5696
Rybacki klasyk.

IMG_5701
Psi klasyk – sjesta w promieniach zimowego słońca.

IMG_5705
Woda z daleka nawet widać, że zimna.

IMG_5713
Rybak wraca na herbatę do portu.

IMG_5724
Z cyklu: kolekcja nazw łódek. Tutaj „Podrywacz” a kawałek dalej widziałam też „Maço”.

IMG_5725
Turcy przy pracy.

IMG_5737
Wracając do domu rzucamy okiem z góry.
Co by nie było tak tylko klasycznie i nostalgicznie będzie jeszcze reklama na deser, która z założenia ma przyspieszyć Wasze krążenie krwi. Ale nie w ten sposób co umięśnieni modele z reklamy biskolaty :)
Reklama ciepła jak turecki chlebek, ale już bardzo popularna. Po pierwsze: idealnie podrabia tureckie programy na żywo (wymuskana pani prowadząca, przedzielony na pół ekran, podpisy na dole ekranu z cytatami wypowiedzi, publiczność). Po drugie: popularna postać Selima, znanego aktora komediowego, który jest twarzą sieci komórkowej Vodafone. Po trzecie: skoki na kanapie nie dość, że same w sobie powodują histeryczny śmiech u Turków, to jeszcze dokładnie kopiują te wykonywane przez prawdziwego tzw. „Latającego człowieka”, który faktycznie występował w programie na żywo. Może w ramach serii „ciekawi ludzie” (u nas w Polsce pojawiłby się pewnie u Manna i Materny).

Prawdziwy „Latający człowiek” („Uçan adam”) ponoć nie dostał ani grosza za swoje skakanie po kanapach w „showach” na żywo. Dzięki tej reklamie być może, jak podpowiadali wczoraj prowadzący jednego z programów informacyjnych, wytoczy sprawę sądową twórcom spota. Może wtedy zarobiłby pieniądze :)

Tyle z telewizji tureckiej, niekończącego się źródła inspiracji… Pora na kawę. A wieczorem… może jakiś toast za Egipt? (i za to, że dzięki temu, że zaczęto przywoływać system polityczny w Turcji jako wzór dla krajów arabskich, coś się jakby w podejściu Europy do Turcji zmieniło/czy może zmienić…hm?)