Konserwacja trwa nadal, ale już przynajmniej koniec sezonu :) Teraz będzie wreszcie więcej czasu na to, aby zebrać myśli. Uprzejmie informuję, że będę Wam na blogu zdawać relację z moich wakacji… w Hiszpanii i Portugalii (jak to mówią, inşallah). Jak widzicie wybrane przeze mnie kierunki znajdują się DALEKO od Turcji jak i od Polski, i mówi się w nich językami których nie znam, takie było założenie.
Mam nadzieję, że uda mi się odpocząć.

Póki co jutro jadę do Polski (właściwie do Berlina, jakoś nigdy nie trafiam na loty bezpośrednio – do Poznania leciałam w życiu może raz!), na targi Tour Salon do Poznania i ogarnąć się trochę w domu z rodziną i znajomymi. Potem w niedzielę rano wylatuję do Barcelony…

Zapraszam do podczytywania od następnego poniedziałku. Jadę z laptopem więc zdjęcia także się pojawią.

Po powrocie natomiast ciąg dalszy porządków i nowa wersja strony. Zostańcie z nami :)