Dzisiaj i wczoraj jest tak gorąco, że lasuje się mózg. Jeśli pytacie ile stopni, powiem szczerze – nie wiem. Wiedza o tym nie jest mi potrzebna do szczęścia :) Wystarczy że wiem, że jest gorąco…

Dzisiaj więc zamiast pisania tylko zdjęcia będą – z rejsu, na który popłynęłam jakoś 2 tygodnie temu, kiedy miałam kawałek wolnej niedzieli.

PS. Na rejsie udało mi się zobaczyć pod wodą wielkiego żółwia, ale musicie uwierzyć mi na słowo – nie mam wodoodpornego aparatu :)


IMG_4866
IMG_4853 IMG_4847 IMG_4837 IMG_4833 IMG_4815IMG_4895

IMG_4777