*fan Turcji, zwany pieszczotliwie ‚manyakiem’, to nieszkodliwa dla środowiska persona, która kocha Turcję ponad wszystko – zazwyczaj bez jakiegoś konkretnego powodu i przyczyny (albo raczej: niezależnie od powodów i przyczyn). Więcej o manyakach pisałam kilka lat temu w tej notce [klik]

80blogow-220x300Wpis dzisiejszy został zainspirowany listopadową akcją grupy „Blogi językowe i kulturowe”, do której mam przyjemność należeć. Co prawda z racji moich ostatnich podróży spóźniłam się trochę (o podróżach w następnym wpisie), ale do Gwiazdki jeszcze nadal czasu sporo, więc postanowiłam szybko nadrobić tę zaległość i pomóc tym, którzy szukają inspiracji na prezent dla osoby, fascynującej się tym, co tureckie. Starałam się podawać pomysły realne do wykonania/zakupienia dla osób mieszkających w Polsce. Jeśli chcecie podrzucić swoje znaleziska, koniecznie zostawcie podpowiedzi w komentarzach!

Dla miłośnika kulinariów tureckich

Książka „Kuchnia Turecka”

– proponowałabym zakupić zestaw tureckich przypraw (do nabycia w wielu tureckich sklepikach online w Polsce) i książkę kucharską z przepisami. W  Polsce wydano mnóstwo publikacji z tureckimi przepisami, wiele z nich można znaleźć w tzw. tanich książkach, ale zawsze warto sprawdzić, czy książka zawiera faktycznie prawdziwie tureckie przepisy i czy są one do wykonania w polskich warunkach.Osobiście posiadam w domu i korzystam z książki z serii „Podróże Kulinarne” – „Kuchnia Turecka” wyd. Rzeczypospolita, którą można dostać w internecie lub tanich książkach, zawiera ona część opisującą historię i składniki tureckiej kuchni. Co prawda w skrócie, ale bardzo ciekawie ujętym. A przepisy – lekko „przerobione” na sposób europejski – są bardzo przydatne. Potrawy – sprawdziłam – smakują! Co do przypraw – w wyszukiwarkę wystarczy wpisać „sklep turecki” i wręcz posypią się nam adresy rozmaitych tureckich sklepików online. Nic, tylko wybierać!
– do prezentowego pudełka możemy dorzucić jeszcze turecką chałwę – można ją dostać w wielu marketach (np. firmy Koska): wiem że bywa w Piotrze i Pawle, albo Almie.

Dla miłośnika kawy
– ciekawe, że wielu fanów Turcji nie zdaje sobie sprawy jak łatwym może być przygotowanie prawdziwej tureckiej kawy we własnym domu! Wystarczy do tego drobno zmielona kawa (zamówicie ją z tureckich sklepików online, np. wyszukując markę Mehmet Efendi) i tygielek. Tygielek (po turecku cezve) do dostania także w sklepach AGD, ale najszybciej wyszukać go w internecie (także pod hasłem rondelek do spieniania mleka i kawy po turecku). Filiżanki mogą być już własne, najlepiej malutkie filiżanki do espresso, albo malowane – także w ramach prezentu, jeśli uda się Wam gdzieś je dostać. Pamiętajcie, do tureckiej kawy nie dodaje się kardamonu (to już typowo arabska wersja).

Dla amatora gier i zabaw

Fot.: Amazon.com

– plansza do gry w backgammon (tryktraka, lub po prostu tavlę). Prawdziwa powinna być duża, solidna, wykonana z drewna, i po szybkim przeszukaniu internetu widzę że używając którejś z nazw gry można ją spokojnie znaleźć, a ucieszy na pewno wielu fanów Turcji. Po rozgryzieniu wcale nietrudnych zasad gwarantowana doskonała rozrywka na długie zimowe wieczory :)

Dla miłośnika designu i ręcznie robionych cudeniek

Fot: homenjoy.pl

– turecka ceramika, malowane w orientalne wzory podstawki, talerzyki, szkatułki, miseczki, albo obrazy malowane techniką ebru. Można je zamówić np. na stronie Homenjoy, którą prowadzi Agnieszka (gościła kiedyś na tur-tur opowiadając o swojej fascynacji malarstwem ebru, pamiętacie?)

Dla fanki (zapewne rzadziej fana) serialu „Wspaniałe Stulecie”
– inspirowana czasami osmańskimi biżuteria, której nie powstydziłaby się sułtanka Hurrem. Osmańskie klimaty cieszą się coraz większym powodzeniem, możecie więc dostać związane z nimi akcesoria w wielu sklepikach, spośród których polecam Ottomanię, prowadzi ją moja znajoma Sabina. Dostaniecie u niej także serialowe gadżety, np. płytę z muzyką z filmu albo poszewkę na poduszki ze zdjęciami bohaterów… ;)

Dla książkowo-tureckiego mola...

Półprzewodnik obyczajowy

Półprzewodnik obyczajowy

– tutaj sprawa jest najprostsza. Wystarczy wybrać się do pierwszej z brzegu księgarni i poprosić na przykład o najnowszą książkę Orhana Pamuka „Dziwna myśl w mojej głowie”, bo jest szansa, że turecki maniak jeszcze jej nie przeczytał ;) Jeśli wiecie, że dana osoba akurat za Pamukiem nie przepada, możecie wybierać w wielu tytułach, bo po przyznaniu Pamukowi nagrody Nobla w Polsce posypały się tłumaczenia rozmaitych tureckich książek (nie wspominając nawet o Elif Safak, albo o wielu innych, o których pisałam w dziale książkowym na moim blogu). Warto też zastanowić się, czy dany turecki maniak ma już zakupioną moją książkę „Turcja. Półprzewodnik obyczajowy” (Wydanie 2), a jeśli nie, natychmiast zamówić ją przez internet ;)

IMG_8223

Tureckie mydełka

Dla manyaków, którzy cenią sobie naturalną a jednocześnie orientalno-turecką pielęgnację
– warto przejść się do sklepów z naturalnymi kosmetykami, lub poszperać w internecie. Wszelkie kosmetyki zawierające oliwę z oliwek, wyciąg z granatu, olej laurowy, olejek z czarnuszki – w luźny sposób nawiązują do tureckich kosmetyków i na pewno ucieszą miłośniczkę Turcji. W Polsce popularne jest też słynne „syryjskie mydło z Aleppo”, o ponoć cudownych właściwościach oczyszczających i nawilżających, a jeśli traficie gdzieś na wodę różaną (albo tzw. różany hydrolat) – będzie idealnie! Pamiętajmy też, że kolorowe kosmetyki Golden Rose, Flormar czy Pastel (często obecne w polskich galeriach handlowych) są z Turcji!

Dla adeptów języka tureckiego
– najlepszym pomysłem będzie zapewne kurs  języka tureckiego, albo realnie – w szkole, albo online. Jeśli macie jakieś sprawdzone szkoły – piszcie w komentarzach, wydaje mi się, że prezent w postaci kilku lekcji sprawi wielką radość początkującemu manyakowi! Podobnie książki do nauki języka, których sporo pojawiło się ostatnio w Polsce.

Dla nieuleczalnych
– jeśli wiecie, że danej osobie, nic z substytutów już nie pomoże, kupcie jej/jemu bilet lotniczy albo zamówcie [autoreklama] wycieczkę fakultatywną czy hotel z transferem z lotniska, żeby odciążyć budżet takiego maniaka. W tym celu możecie kontaktować się ze mną ;)) [koniec autoreklamy]

 

Macie jakieś inne pomysły? Czekam na komentarze!

/Pozostałe wpisy z serii:
Chiny: Mały biały Tajfun, Francja: Madou en France, Francais mon amour, Love for France,  Blog o Francji, Francuzach i j.francuskim, Hiszpania: Hiszpański na luzie, Kirgistan: Kirgiski.pl, Niemcy: Językowy Precel, Niemiecka Sofa, Norwegia: Patinorway, Rosja: Daga Tłumaczy, Stany Zjednoczone: Papuga z Ameryki, Szwajcaria: Między Francją a Szwajcarią, Szwajcarskie Blabliblu, Szwecja: Szwecjoblog, Wielka Brytania: Angielska Herbata, Angielski c2, Angielski dla każdego, English with Ann, Language Bay, English at Tea, English My Way, Włochy: Primo Cappuccino, Studia parla ama, Włoskielove, CiekawAosta/

Spodobało Ci się tutaj? Zostań moim Patronem!

Już za 10 zł miesięcznie, lub za dowolną jednorazową kwotę możesz zostać moim Patronem i mieć wpływ na to, co pojawia się na blogu i Kanale YouTube. Kliknij w obrazek poniżej i dowiedz się o co chodzi ;)