tureckie piosenki z francuskim odcieniem
Milli Państwo,
Przyjąłem z radością propozycję Królowej Pomarańczy Agaty, żebym co jakiś czas, dla ubarwienia Tur-tur Bloga odrobiną tureckiej muzyki, zrobił wpis gościnny. Ustaliliśmy z Jej Wysokością, że wpisy będą miały różną formę, a jedną z nich będą składanki tematyczne. I dzisiaj nastąpi pierwsza z nich.
Z tysięcy możliwych tematów wybrałem jeden, który jest mi szczególnie bliski – wpływ piosenek innych krajów śródziemnomorskich na piosenkę turecką – bo taki wpływ po pierwsze primo zaobserwowałem, a po drugie primo, ma swoje wielkiej piękności rezultaty już to w tureckich coverach tych piosenek, które niekiedy o lata świetlne przewyższają oryginały, już to w piosenkach oryginalnych tworzonych przez kompozytorów i autorów tekstów z Kraju Czterech Mórz. Zawczasu uprzedzam miłośników ostrzejszych beatów, że dzisiejsza składanka jest przede wszystkim dla miłośników belcanta (z włoskiego: piękne śpiewanie).
Niepodzielną palmę pierwszeństwa w tym gronie dzierży niewątpliwie piosenka francuska, o której mawiam, że już dawno wyemigrowała z Francji i zamieszkała nad Bosforem, gdzie znalazła dogodne warunki do rozkwitu dzięki wybitnym osobowościom muzycznym z Raju. Owe osobowości, oczywiście, są osobami światłymi, toteż znają piosenkę francuską i śledzą poczynania francuskich artystów.

Candan Erçetin, Bana Anlatma Sakın

Jedną z nich jest wybitna pieśniarka Candan Erçetin, odznaczona w 2014 roku  Ordre des Arts et des Lettres  za zasługi na polu wzmacniania stosunków francusko-tureckich. Artystka wielokrotnie nagrywała piosenki francuskie, zarówno po francusku, jak i po turecku, czym niewątpliwie przybliżyła odbiorcy tureckiemu sztukę muzyczną znad Sekwany. Z kulturą francuską jest związana od czasów licealnych (jest absolwentką prestiżowego Liceum Galatasaray w Stambule, gdzie uczyła się języka francuskiego). Nie zapodam jednak coveru w wykonaniu Candan, ale piosenkę „Bana Anlatma Sakın”  („Nie waż się opowiadać mi”), której jest kompozytorką i która stanowi dzieło doskonale obrazujące tezę postawioną powyżej. Piękne tango ze świetnym i gorzkim tekstem, w którym podmiot liryczny wyrzuca kochanemu mężczyźnie życiowy melepetyzm i brak tak zwanych jaj. Za takie piosenki jak ta dałbym się pokroić. Proszę tylko posłuchać tego głosu i aranżacji!

Sezen Aksu, Pardon

Kolejnym genialnym przykładem na wpływy piosenki francuskiej jest piosenka „Pardon” napisana przez Cesarzową Piosenki Tureckiej Sezen Aksu. Nostalgiczna w brzmieniu, zaśpiewana jednak sucho i bez żadnego rozczulania się nad sobą, elegia o dawnej wakacyjnej miłostce pomiędzy powracającą do tego samego miejsca turystką a pracującym tamże kelnerem. Znając nieco historie miłosne na styku Polska-Turcja, odbieram tę piosenkę jako napisaną specjalnie dla polskich turystek, zakochanych bez pamięci w Turcji i mających taką lub podobną historię miłosną na koncie ;-).

Funda Arar, Şarap Mevsimi

3. Piosenka trzecia jest świetnym, moim zdaniem, coverem piosenki Jacquesa Brela pt. „La Chanson des vieux amants” („Piosenka starych kochanków”). W tekście tureckim o starości ni słowa, jest za to odważne wyznanie: „Sevgilim,senden önce defalarca sevdim” („Kochany mój, przed tobą wielokrotnie kochałam”), co w ustach kobiety tureckiej, która zgodnie z obyczajem powinna dbać o tzw. przyzwoitość, honor i cześć własną, jest jednak szokujące. Świetnie zaśpiewane pełnym głosem przez Naszą Pierwszą Małżonkę Turecką o imieniu Funda Arar. Po turecku piosenka nazywa się “Şarap Mevsimi“ (czyli „Pora winobrania”). I jako ciekawostkę dodam, że partie orkiestrowe wykonuje Orkiestra Praskich Filharmoników, co powinno dać nam, Polakom, do myślenia!

Sertab Erener, Bir Damla Gözlerimde

Kolejny cover „francuski” to lament miłosny pt. „Bir Damla Gözlerimde” („W jednej kropli moich oczu”) w wybornym i dojrzałym wykonaniu zwyciężczyni Eurowizji 2003, obdarzonej koloraturowym sopranem Sertab Erener. Ciekawostką jest to, że oryginał pt. „Si seulement je pouvais lui manquer” sprokurował francuski rockman Calogero. Uważam, że ta piosenka pokazuje dobitnie, że nagrodzenie Sertabii było decyzją wybitnie słuszną! :-)

Özcan Deniz, Deniz Çakır, Ya Sonra

Na koniec la bomba włosko-turecka, czyli „Ya Sonra” („A potem?”), tytułowy utwór z tureckiego remake’u „Małżeństwa po włosku” (kopalnia wiedzy o społeczeństwie tureckim, polecam gorąco!!!), wyreżyserowanego przez ultrabaklawiastego Özcana Deniza, który to wraz z Deniz Çakır piosenkę tę również zaśpiewał. Oryginalną kanzonę włoską pt. „Giorni” („Dni”) śpiewała Mina Mazzini i pieśń ta była już wcześniej coverowana przez Ajdę Pekkan i Leventa Yüksela.

Z nadzieją, że przynajmniej jedna z powyższych propozycji muzycznych przypadnie Państwu do gustu, pozdrawiam serdecznie z Warszawy! Do następnego!
Orhan Krawczyk