– Hej, chłopaki…


– … Chodźcie, zdjęcia robią!


Kazba czyli warowna budowla. Nie do zdobycia, gdzieś w Antyatlasie.


Wiosna w Maroku. 30 stopni, upał, niespotykana zieleń i KWIATY.


Okna i drzwi w budynkach marokańskich to cała filozofia. Opowieść na inny wieczór.


Teleboutique. Stąd można zadzwonić i kupić zupełnie inne karty telefoniczne niż się chciało (z doświadczeń własnych).


Jeden z popularniejszych modeli samochodów w wiochach Maroka. Mnie oczarował.


Internet Cafe. Właśnie z tego miejsca z pełnym poświęceniem piszę do Was tę notkę!!!


Wszystkie dzieci nasze są.


Kaktuski jak sztuczne? Dotknij to się przekonasz.


Daleko tak daleko daleko tak. Daleko tak daleko daleko ode mnie!


Znalazł się w górach hotel, gdzie dają piwo. Bon apetit.


Owoc opuncji. Pyszny ale kłujliwie złośliwy.


Niedzielny suk (targ) w Tiznit. Berberyjska kapela przygrywa, co by się lepiej kupowało.


Pozdrowienia z Agadiru przesyła producent ceramiki malowanej ręcznie. Selam aleykum.