Czasy się zmieniają. O ile kiedyś pytano: „Jak z wakacji tanio dzwonić do Polski”, teraz pyta się: „Jak najtaniej używać internetu na wakacjach”. Faktycznie internet bardzo ułatwia życie w podróży, bo nawet dzwonić można przez aplikacje do rozmów głosowych, już nie mówiąc o obowiązkowej relacji z podróży na portalach społecznościowych ;) Nie wspominam o tych, którzy nawet na wakacjach są częściowo wciąż „w pracy” i internet jest im po prostu niezbędny.

Zakasałam więc rękawy, i rozpoczęłam zbieranie materiałów. Co nieco wiem z własnego doświadczenia, jako osoba niemalże stale podłączona do internetu (z racji wiadomej pracy). Musiałam jednak uzupełnić wiedzę o ofertę konkurencyjnych sieci komórkowych. Okazało się jednak, że zbieranie informacji bezpośrednio w salonach jest trudne. Przynajmniej w Alanyi, bowiem pracownicy tychże są tam chyba zatrudniani za karę. Trzeba od nich wiadomości niemalże wyciskać przymusem, a i tak wydaje się, że nic nie wiedzą. I to po turecku – obecność obcokrajowca w niektórych salonach wzbudza tylko panikę (jedna sprzedawczyni woła drugą, a kiedy widzą wśród klientów tureckojęzycznego obcokrajowca, proszą go o pomoc w tłumaczeniu, jak się kilka razy mi zdarzyło).

Tytułem wstępu

Turcy jako naród kochają się socjalizować, nieważne, czy w realu – czy wirtualu. Jak podają najnowsze dane opublikowane niedawno przez OECD, Turcja jest druga na świecie, jeśli chodzi o procent użytkowników smartfonów. „Mądre” telefony ma połowa tureckich użytkowników (zwycięzcy, czyli Meksyk – 55%). Abonentów sieci telefonicznych jest już 70 milionów (wiele osób ma po kilka kart sim).
Z kolei pod względem ilości użytkowników internetu Turcja jest 14. krajem na świecie! Turecki GUS (TÜIK) podaje, że z internetu w Turcji korzysta 54% społeczeństwa (źródło). Szczególnie mobilny internet przeżywa swój wielki boom, co ma związek z tym, że wiele Turków „ominęło” etap nam z Europy dobrze znany, czyli komputery osobiste. Nie było ich mówiąc krótko stać na to, by w domu postawić sobie tzw. peceta. Kiedy jednak społeczeństwo zaczęło się bogacić, i wiele nieosiągalnych dotąd dóbr stało się dostępnych na wyciągnięcie ręki – zbiegło się to z falą 3G, smartfonów, Facebooków i Twitterów – a laptop czy komputer dla wielu stał się zbędny. Większość osób w telefonach posiada dostęp do internetu i, jak podają badania, używa przede wszystkim mediów społecznościowych. W Turcji wyraźnie widać demokratyczność internetu: wypasione smartfony, profil na Facebooku i Whats Upp mają wszyscy. Młodzi i starsi, wykształceni i tacy, którzy ukończyli dwie klasy podstawówki, tradycyjni i nowocześni.

Paradoksalnie nie oznacza to wcale, że karty sim, internet i rozmowy są w Turcji tanie. W porównaniu do Polski są raczej drogie, nie mówiąc już o samych telefonach. Ale będąc uważnym można całkiem nieźle sobie z tym poradzić. A zatem do rzeczy.

Jeszcze ważna uwaga. Poniższy tekst przygotowałam z myślą o turystach lub osobach, które do Turcji przyjeżdżają na krótko, maksymalnie miesiąc. Przy dłuższych pobytach możliwości będą nieco szersze.

Opcja 1: DARMOWE Wi-Fi

Nie byłabym sobą, gdybym nie zaczęła opisu możliwości korzystania z internetu od darmowych opcji. Bycie Poznaniakiem ma swoje prawa :) W Turcji w wielu miejscach możemy poprosić o dostęp do Wi-Fi. Swoje sieci posiadają hotele (coraz częściej bezpłatne, ale wiele ma też możliwość wykupienia płatnego dostępu np. na tydzień lub 1 dzień), restauracje, kawiarnie, galerie handlowe, ba, w Alanyi nawet na plaży wynajmując leżak dostaniemy hasło do sieci!
Wystarczy wpaść gdzieś na przysłowiową kawę i poprosić o hasło. Turcy są uzależnieni od internetu i powinni wykazać się zrozumieniem ;)
Wi-Fi będziemy mogli też bezpłatnie używać w niektórych firmach autokarowych, podróżując po kraju.

Opcja 2: PŁATNE Wi-Fi

5a03cbcc-e627-458d-8d7c-bf00fb11685dTurecka ‚tepsa’ czyli TTNET, posiada na terenie całego kraju sieć własnych hotspotów. Jak się okazuje, nie musimy być abonentami TTNETu, żeby z nich korzystać. Jeśli zorientujemy się, że w naszym zasięgu jest sieć oznaczona jako ‚TTNET’ właśnie, możemy podjąć następujące kroki:
1) Wybrać tą sieć aby się z nią połączyć,
2) Na stronie która nam się otworzy wybrać kolejno: „I am not a TTNET DSL subscriber” > Create user > Card credit (płatność kartą) lub Sms. Koszt to 7 lira/dzień za 120 minut połączenia (treść smsa: wifi 120 na numer 7979), lub 10 lira/dzień bez limitu (sms o treści: wifidaily na 7979).
Jak widać nie jest to tania opcja, ale może być przydatna w nagłej potrzebie, jeśli nie posiadamy tureckiej karty sim. Hotspotów TTNETu jest mnóstwo w dużych miastach, lub na lotniskach, gdzie czasem ciężko o darmowe – i szybkie – wifi.
Informacje pochodzą z tej strony (klik)

Opcja 3: Zakup startera – KARTA SIM

Jeśli zależy nam na bardziej aktywnym korzystaniu z sieci, no i bez porównania wyższym bezpieczeństwie, niż nieszyfrowane wifi, warto po prostu kupić starter SIM jednego z tureckich operatorów i załadować go odpowiednią ilością lir. Startery to po turecku hazır kart [czyt. hazyr kart]. Warto jednak mieć na uwadze kilka drobiazgów:
1. Startery nie są tak tanie jak w Polsce. Cena oscyluje w granicach 40 lir (= ok. 51 zł, w tym 5 lir do wykorzystania).
2. Karty kupujemy bezpośrednio w salonach operatorów i do tego niezbędny jest nam paszport.
3. Po przyjeździe do Turcji można już kartę SIM kupić na lotnisku – każdy z trzech najważniejszych operatorów ma tam swoje stanowisko a obsługa zna angielski.
4. Liry na doładowania dokupujemy w salonie, ale także możemy je także załadować w zwykłym supermarkecie czy sklepiku (Bim, Migros, itp.) podając nr telefonu i kwotę doładowania. Nie ma kart-zdrapek. Pamiętajcie żeby poprosić o wydruk-potwierdzenie doładowania!

Jakiego operatora wybrać?

Tak naprawdę nie ma większej różnicy. Wszyscy trzej najwięksi operatorzy mają dość podobne oferty. Z zasięgiem także już w obecnych czasach nikt nie powinien mieć problemu. Ja osobiście od lat używam Turkcella i wydaje mi się, że reprezentuje on „złoty środek”. Avea jest najtańsza, a Vodafone nieco droższy, ale najbardziej nowoczesny. Pominęłam tutaj rodzime twory takie jak BimCell (sieć stworzona przez markę dyskontów spożywczych).
W poniższym zestawieniu przyjrzałam się tym samym pakietom internetu u operatorów, sprawdziłam jakie mają oferty rozmów i smsów za granicę (w tym do Niemiec, Anglii czy Polski), i czy posiadają ofertę typowo wakacyjną – dla obcokrajowców.

AVEA

aveaKarta SIM: 39 TL (w tym 5 lir „do wygadania”)
Pakiet 1 GB miesięcznie – 19 TL (wysyłamy SMS o treści 3G1GB na numer 5555)
Pakiet 2 GB miesięcznie – 29 TL (SMS o treści 3G2GB na numer 5555)
Pakiet 250 MB – 12 TL (SMS o treści 3G250MB na numer 5555)

50 SMS na zagraniczne numery – 7 TL (SMS o treści yurtdisi 50 na nr 5555)
100 minut rozmów do Europy – 15 TL (SMS o treści avrupa na nr 5555)

Oferty pakietowe po angielsku (internet + rozmowy i smsy do tureckich sieci) tutaj: http://www.avea.com.tr/web/en/MoreSpecialOffers

Uwaga, w Avei jako jedynej możemy korzystać ze wspomnianych wyżej hotspotów TTNET za darmo. Instrukcje podane są tutaj: http://www.avea.com.tr/web/en/RoamingInTurkey/FreeWIFI


TURKCELL

PrintKarta SIM: 41 TL (w tym 5 lir „do wygadania”)
Pakiet 1 GB miesięcznie – 12 TL (promocja dla nowych abonentów; wysyłamy SMS o treści TANISMA1GB na 2222)
Pakiet 2 GB miesięcznie – 30 TL (SMS o treści SINIRSIZ 2GB na 2222)
Pakiet 250MB tygodniowo – 7 TL (SMS o treści 7GUN 250MB na 2222) – można go odnawiać co tydzień

Promocyjne pakiety internetu dla nowych abonentów, przydatne w tabletach: 5 GB za 18 TL (HOSGELDIN5GB na 2222) lub 10 GB za 38 TL (HOSGELDIN10GB na 2222) – odnawialne co miesiąc przez 3 miesiące.

100 SMS na zagraniczne numery – 15 TL (SMS o treści yurtdisi100 na 2222)
50 SMS na zagraniczne numery – 9 TL (SMS o treści yurtdisi50 na 2222)
60 min rozmów do Europy – 12 TL (SMS o treści AVRUPA1SAAT na 2222)

Oferty pakietowe po angielsku – niestety brak (strona nie ma wersji angielskiej, wersja turecka: http://www.turkcell.com.tr/kampanyalar/hazir-kart?place=sub-menu


VODAFONE

vodafonelogoKarta SIM: 45 TL (w tym 5 lir „do wygadania”)

Promocja dla nowych abonentów: karta SIM + 2 GB internetu gratis (sms HOSGELDIN2GB na numer 7777) lub karta SIM + pakiet 400 minut do tureckich sieci, 250 smsów i 250 MB (sms o treści HOSGELDIN na numer 7777) – ważna miesiąc

Pakiet 1 GB miesięcznie – 24 TL (sms o treści ABONESUPER1GB na numer 3636)
Pakiet 2 GB miesięcznie – 35 TL (sms o treści ABONESUPER2GB na numer 3636)
Pakiet 250MB miesięcznie – 14 TL (sms o treści ABONE 250NET na numer 3636)

100 sms na zagraniczne numery – 9.90 TL (sms o treści DUNYA na 7999)
60 minut na zagraniczne numery – 24 TL (sms o treści TUMDUNYA1 na 7000)
120 minut na zagraniczne numery – 40 TL (sms o treści TUMDUNYA2 na 7000)

Oferty po angielsku: http://www.vodafone.com.tr/en/Holiday-Line.php

 

Opcja 4: Wypożyczenie modemu WiFi (tylko w Stambule)

allday_handJeśli do Turcji nie sprowadzają Was tylko wakacje, a interesy, może to być całkiem korzystna opcja, lepsza, szybsza i bezpieczniejsza niż hotelowe wifi: własny router, który wypożyczamy zamawiając i opłacając online kartą płatniczą lub Paypalem. Odbieramy w hotelu lub nawet na lotnisku. Przykładowo na stronie alldaywifi wypożyczenie modemu na 7 dni kosztuje 35 dolarów, a każdy dalszy dzień kosztuje 5 dolarów. Firma reklamuje się, że jest w stanie dowieźć modem w każde miejsce w Stambule w ciągu 2 godzin. Konkurenci z rentnconnect podają z kolei dwie opcje: modem wifi lub tablet 7” w cenie 5.99 eur za dzień.

Jak widać możliwości internetowych jest sporo, do wyboru do koloru. Być może niektórzy zwrócą mi uwagę, że nie podałam szybkości połączeń internetowych w konkretnych pakietach. Wybaczcie, ale w tej kwestii jestem laikiem. W skrócie powiem Wam tylko tak: używam w Polsce i Turcji standardowego internetu w smartfonie, i jak dotąd szybkością moja turecka sieć kładzie polską na łopatki ;) Może dla niektórych cenna będzie informacja, że w Turcji rządzi obecnie technologia 3G, ale niebawem dostępne będzie 4G (cokolwiek to znaczy).

Na koniec jeszcze jedna, istotna kwestia sprzętowa, która budzi wiele pytań, wątpliwości i kontrowersji:

Zagraniczny telefon lub tablet w Turcji – rejestrować, czy nie?

sizin-icin-neler-varWiększość z Was zapewne się zdziwi, ale istnieje w Turcji coś takiego, jak obowiązek rejestracji telefonu nabytego za granicą. Jest to według rządu tureckiego sposób na to, by ograniczyć proceder sprowadzania do Turcji kradzionych zagranicznych telefonów. Niestety elektronika jest w Turcji obłożona sporym podatkiem i cłem, stąd wysokie ceny. Turcy radzą sobie jak mogą – i o utrudnienie im życia tu chodzi.
Co to dla nas oznacza?

Najpierw teoria:
Według prawa zagraniczny telefon z zagraniczna (np. polską) kartą SIM możemy używać w Turcji tak długo, jak nam się tylko podoba. Natomiast w momencie kiedy przełożymy do niego naszą turecką kartę SIM istnieje obowiązek rejestracji takiego telefonu (na podstawie numeru IMEI i przypisanej do niego karty SIM). Rejestracji dokonuje się u naszego tureckiego operatora, i jest ona bezpłatna. Potem drugi krok – już płatny – w najbliższym urzędzie skarbowym (Vergi Dairesi) dokonujemy zapłaty podatku w wysokości – bagatela – 131,50 TL. Według strony Ministerstwa Komunikacji mamy na to 60 dni! A zatem jeśli przebywamy w Turcji na wakacjach 2 tygodnie, albo powracamy po jakimś czasie na wakacje z tą samą turecką kartą SIM, nie powinno być problemu. Rejestracja będzie raczej obowiązkowa dla tych, którzy planują tu zostać dłużej.

A teraz praktyka:
Kiedy poszłam do salonu jednego z operatorów (a co, chciałam aby dzisiejszy wpis był rzetelny!) średnio rozgarnięty pracownik powiedział mi, że właściwie to nie ma reguły, bo niezarejestrowany telefon może być zablokowany nawet szybciej niż po 2 miesiącach, i najlepiej rejestrację przeprowadzić od razu. Informacja ta zbiła mnie z tropu, bo odkąd przepisy zostały zmienione (kiedyś było to nawet 14 dni), nie słyszałam o tym aby jakikolwiek znany mi turysta stanął wobec problemu zablokowanego telefonu. Widocznie jest to jakaś miejska legenda telekomunikacyjna.
Co się jednak stanie, jak taki telefon zostanie zablokowany i przestanie działać z turecką kartą? (Oczywiście z polską będzie działać bez zarzutu):
Na pewno nie pomoże zakup nowej karty – zablokowany został bowiem numer IMEI. Osobniki cwane zaproszą Was zapewne do jednego z punktów typu „serwis telefoniczny”, gdzie postarają się wskrzesić telefon zmieniając mu ten IMEI za kilkadziesiąt lir. Nie polecam tej praktyki – stracicie gwarancję Waszego telefonu, a poza tym sama po sobie wiem, że metoda ta bywa zawodna. Mówiąc krótko opłaca się być uczciwym (przetestowałam), grzecznie pójść do Skarbówki i zasilić Republikę Turecką kwotą 131,50 TL ;)

Uff, teraz to już wszystko. Przynajmniej tak mi się wydaje :)

Podobała się Wam moja dzisiejsza notka? Jeśli tak, to – oczywiście – dajcie lajka :-P
Jeśli macie jakieś ciekawe spostrzeżenia czy doświadczenia odnośnie użytkowania internetu i telefonu w Turcji, piszcie! Zadawajcie również pytania – na ile tylko pozwoli mi wiedza, będę odpowiadać.

Zapraszam też do lektury innych wpisów z cyklu Poradnik Turysty