Nie ma problemu. Przejedziemy.


Kolejny alanijski wyelegentowany podrywacz.


Skuterki zaparkowane pod panienką.


Oryginalna turecka pashmina prosto z Chin za jedyne 10 lira.


Bazarowe reminiscencje. Z tej papryki robi się przepyyyszną dolmę.


I znów na Kale.


Plaża Kleopatry z wysoka wygląda doprawdy bajecznie.


Z radością witamy rockowe dusze w Alanyi. Rzadki obrazek, serce rośnie.



Nienasycenie alanijskim budownictwem mieszkaniowym.

W części 2: Opowieści portowe.

ps. Z cyklu „Skylar w odpowiedzi na pytania fanów”: Nie, jeszcze nie wracam do Polski. Aktualnie pracuję nad połączeniem przyjemnego z pożytecznym, to jest jak a) bezboleśnie przedłużyć pozwolenie na pobyt z b) mieszkaniem tu jak najmniejszym kosztem i c) jakąś robotą.
Szczegóły w kolejnych wydaniach wiadomości.