Sezon 2019 w Turcji już rozpoczęty, a zatem pora na nowe wpisy poradnikowe. W tym roku, dla odmiany, będą się one pojawiać w dwóch wersjach: jednocześnie na blogu jako tekst oraz na moim kanale Youtube, jako film. Dlaczego tak? Bo ludzie są różni, jedni wolą czytać i robić notatki (szczególnie kiedy temat jest taki jak dzisiaj) a inni wolą oglądać, albo nawet tylko słuchać podczas na przykład prasowania ;)

I także w przypadku tematu jaką walutę brać do Turcji ludzie są różni. Dlatego też pewnie budzi to tyle kontrowersji na turystycznych grupach czy forach internetowych. Jedni wolą euro, drudzy dolary, trzeci liry, a inni jeszcze przez cały pobyt na wakacjach posługują się tylko kartą.

Kto ma rację?

Kto najlepiej na tym wychodzi?

Odpowiedź niech będzie taka:

Wszyscy :)

Bo przecież chodzi o to, żeby na wakacjach stresować się jak najmniej! Liczenie, kalkulowanie, sprawdzanie i nie daj Boże do tego portfel wypchany trzema różnymi walutami na pewno tego stresu nie odejmuje, wprost przeciwnie.

Mimo wszystko jednak istnieją pewne rzeczy, które warto wiedzieć aby podjąć właściwą dla siebie decyzję i spać spokojnie. A ja, jako praktyk, chętnie Wam te rzeczy podpowiem.


Najpierw jednak dodam, że niniejszy wpis jak i cała seria poradnikowa powstają we współpracy z Alanyaonline.pl czyli najlepszym polsko-tureckim biurem podróży, które 8 lat temu zakładałam wraz z Królem Pomarańczy a dziś aktywnie wspieram :) Zajrzyjcie na stronę alanyaonline.pl żeby zobaczyć jak umilić swoje tureckie wakacje ;)

Wersję filmową wpisu obejrzysz tutaj.


Jaką walutą płacić w Turcji?

Turecka waluta

Zacznijmy od podstaw. Waluta która obowiązuje w Turcji to lira turecka (dodam na marginesie: lira, a nie lir, więc odmieniamy jak rodzaj żeński jedna lira, dwie liry, sto lir :))

1 lira turecka = 100 kuruşy (czyt. kuruszy, czyli: groszy)

W skrócie walutę turecką oznacza się jako TRY (od tureckiego: türk lirası)

lira turecka

Dla ułatwienia wszystkie banknoty są ozdobione podobizną Atatürka na awersie, a na rewersie innymi ważnymi dla tureckiej historii postaciami. Bilon dostępny jest od 1 liry w dół, a banknoty od 5 lir w górę.

Kryzys walutowy w Turcji

Kto śledzi tureckie wydarzenia wie, że lira turecka w zeszłym roku spadła dość mocno w dół, straciła na wartości, padła, leży i kwiczy. Aby to Wam jeszcze inaczej obrazowo wytłumaczyć wystarczy że wspomnę, że 10 lat temu 1 dolar równał się 1,55 liry, 5 lat temu były to 2 liry, ale apogeum nastąpiło w sierpniu ubiegłego roku, kiedy to za 1 dolca można było otrzymać aż 6,5 lir tureckich! W tej chwili kurs się jako tako ustabilizował i wynosi ok. 5,8 lir za dolara, ale o kursach będzie za chwilę.

10-letni wykres stosunku dolara do liry. Źródło: https://www.poundsterlinglive.com/

Z kryzysem związane były oczywiście podwyżki cen rozmaitych towarów importowanych z zagranicy – zaraz potem poszła normalna inflacja i dotyczyła już niemal wszystkiego, włącznie z owocami i warzywami z lokalnego bazarku.

Brzmi to wszystko bardzo niepokojąco i ja sama otrzymuję od zeszłego roku bardzo dużo maili i zapytań jak to naprawdę wygląda z tym kryzysem i czy turyści mają się czego bać?

Mogę Was uspokoić: turyści odwrotnie, mają się nie bać, tylko korzystać ;) Niski kurs liry powoduje, że wszyscy ci, którzy na co dzień obracają innymi walutami, dostają przy wymianie tych lir więcej. I to nawet jeśli się uwzględni inflację na poziomie kilkunastu procent. Zresztą turecki rząd dość intensywnie próbuje tą inflację obniżyć, wprowadzając dla obywateli rozmaite ułatwienia, dopłaty, itp. zatem mimo coraz wyższych cen nadal da się tu żyć ;)
Ale miałam przecież mówić o turystach a nie Turkach.

Dla turystów Turcja jest po prostu TANIA! To pewnie powoduje, że kraj ten jest hitem wakacyjnym w sezonie 2019 i wczasy w Turcji wyprzedawane są na pniu a w samolotach trudno znaleźć miejsca. I dobrze! Turyści będą przyjeżdżać, robić zakupy, i wspierać tym samym turecką gospodarkę, np. lokalne biznesy.

A zatem przejdźmy do sedna… bo przecież co ja się rozgaduję, Wy tu chcecie się dowiedzieć jakimi walutami w tej Turcji płacić!

Euro, dolar czy lira?

Problem związany z wyborem walut wynika z jednej prostej przyczyny: Turcy to ludzie którzy powinni otrzymać medal za kreatywność. Zasada „klient nasz pan” działa bowiem w Turcji idealnie, i Turcy gotowi są klientowi nieba przychylić. Słusznie.
Dlatego też w Turcji, niemal wszędzie, można płacić nie tylko turecką lirą, ale także euro, dolarami, funtami brytyjskimi, rublami, koronami, a gdzieniegdzie nawet złotówkami!

To jest świetne ułatwienie dla takich Niemców, Anglików, Rosjan, których waluty są mocne i popularne. Za to Polak nie ma się co łudzić, że złotówka naprawdę otworzy serca pierwszego z brzegu sklepikarza czy sprzedawcy lodów z koziego mleka.
I tak i tak musimy więc przed wyjazdem zaopatrzyć się w jakąś walutę.

No właśnie, tylko jaką?

Moje zdanie jest jedno: jeśli kraj ma swoją walutę, należy jej używać. Szczególnie, kiedy jest akurat tania. Dlatego kupcie liry tureckie i na wakacjach w Turcji płaćcie nimi wszędzie. Tak będzie najprościej i najwygodniej.

Gdzie kupić liry tureckie? Oto możliwe rozwiązania z kursami z dnia 25.04.2019:

  • kupno w kantorze w Polsce
    Nie we wszystkich kantorach jest taka możliwość, ale jest. Za 1000 złotych w kantorze online kupisz około 1541 lir
  • kupno w kantorze w Polsce EURO i zamiana na liry w Turcji
    Za 1000 złotych kupisz 234 euro. Po przyjeździe do Turcji dostaniesz za nie 1521 lir
  • kupno w kantorze w Polsce DOLARÓW i zamiana na liry w Turcji
    Za 1000 złotych kupisz 261 dolarów. Po przyjeździe do Turcji dostaniesz za nie 1539 lir

Jak widać różnice nie są duże, powiedziałabym nawet że symboliczne. Owszem, niektórzy mogą uważać, że zakup waluty tureckiej w Polsce jest najlepszy, bo załatwiamy temat raz przed wyjazdem, ale nie każdy ma dostęp do kantoru który oferuje liry, no i jest też ryzyko że z lirami zostaniemy (bo nie wydamy wszystkiego :)), a wtedy sprzedaż tureckiej waluty może być już trudniejsza.

Załóżmy więc, że jednak przywieziecie do Turcji euro lub dolary. Czy ich używać, czy zamienić na liry? Ja uważam że zamiana na liry jest korzystniejsza, bo jeśli zostaniemy przy dolarach czy euro, pozostaje jeszcze kwestia kursu, jakim zostaniemy potraktowani w sklepie czy na bazarze. Może być dobry, ale i może być bardzo, bardzo niekorzystny. Będziemy musieli czuwać, aby nikt nas nie naciągnął na tym kursie i wciąż go pilnować. Nie wiem jak Wam, ale mnie by się nie chciało ;)

Czy czasem opłaca się zostać przy euro lub dolarach? O wyjątkach.

Mimo że obiektywnie najlepiej używać lir, to jednak można się spotkać z sytuacją, że czasem opłaca się mieć ze sobą dolary czy euro.

Spotkałam się z opinią, że lepiej mieć w Turcji dolary i nimi płacić, bo wielu sprzedawców stosuje przelicznik 1 euro = 1 dolar. A wtedy, wiadomo, dla nas dolary są tańsze. Faktycznie, obecny stosunek euro do dolara wynosi 1,11 (aktualne dane zawsze można sprawdzić w tureckim serwisie doviz.com). Może się to sprawdzić właśnie w przypadku takich małych kwot, np. kiedy mamy podaną cenę 1 czy 2 euro. Możemy wtedy spróbować zapłacić taką samą kwotę dolarami. Przy wyższych kwotach raczej sprzedawcy będą już dokładniejsi, i mogą chcieć abyście dołożyli jeszcze parę dolarów dla wyrównania rachunku – a wtedy wyjdzie to samo.

Pozostałe wyjątki:

  • Kiedy jesteśmy na bazarku i wszystkie torebki czy koszulki mają na przykład cenę „10 euro”, a gdy prosimy o cenę w lirach, jest ona sztucznie zawyżana
  • Kiedy robimy duże i drogie zakupy, np. kupujemy złoto, kurtki skórzane, mieszkania :) – wtedy oczywiście taki drobiazg jak waluta nie gra już aż takiej roli
  • Kiedy płacimy za wycieczki fakultatywne (oczywiście Alanyaonline.pl :)) czy wynajem auta, i ceny te początkowo są podawane właśnie w euro lub dolarach, można wtedy już zostać przy tej walucie
  • Kiedy po europejskich podróżach zostały nam po prostu dolary czy euro (nawet drobne) – możemy się ich „pozbyć” dając je jako napiwki w Turcji. Warto jednak pamiętać, że eurocenty nie są w Turcji przyjmowane, więc je od razu zostawmy w domu, bo nikt nie będzie miał z nich użytku.

Pamiętajcie jednak że wyjątki potwierdzają regułę ;)

Zostańmy więc przy wersji, że do robienia zakupów używamy jednak lir. Moim zdaniem to najwygodniejsze rozwiązanie.

Jak i gdzie korzystnie wymienić euro lub dolary na liry?
Oto opcje:

  1. turecki bank
    Tak naprawdę może być obojętne z jakiego banku skorzystamy, generalnie banki są korzystniejsze od kantorów.
    1 euro – 6.50 TRY
    1 dolar – 5.90 TRY
    kursy online sprawdzicie tutaj: https://kur.doviz.com/sekerbank (przykładowo dla banku Seker)
  2. kantor (change office, po turecku: döviz)
    1 euro – 6.40 TRY
    1 dolar – 5.75 TRY
    kursy online można sprawdzić tutaj dla kantoru w Alanyi: https://bayraklardoviz.com/tabela/
  3. poczta (PTT)
    mówię tu o oficjalnej poczcie która jest oznaczona żółtym banerem z niebieskim logo PTT. Czasem w kurortach i okolicach hoteli są takie „pseudo” poczty które używają nazw Post Office, ale są to prywatne kantory tak naprawdę, gdzie kurs jest niekorzystny. Zwracajcie na to uwagę.
    Poczta ma podobny kurs jak bank.

    Oficjalne logo poczty tureckiej

  4. kantory na lotnisku
  5. recepcje w hotelach
  6. i wiele innych opcji, np. czasem rezydenci czy piloci na wycieczkach wymieniają turystom w potrzebie walutę, ba, w sklepach typu Migros czy Bim (sieci supermarketów) można zapłacić obcą walutą i resztę dostaniemy wydaną w lirach, więc w sytuacji kryzysowej też to będzie jakieś rozwiązanie. Trzeba jednak pamiętać, że ostatnie trzy opcje mogą nie być już tak korzystne jak banki, kantory i poczta.

Płatności kartą w Turcji

A może po prostu machnąć na wszystko ręką i płacić w Turcji plastikiem?

Płatności kartą to świetna opcja, ja sama regularnie z niej korzystam. Od lat korzystam z karty mBanku w Turcji i wychodzi to bardzo tanio (konto w mBanku z mojego polecenia możesz założyć tutaj). Raz, że w Turcji jest naprawdę mnóstwo bankomatów, są wszędzie dostępne. Dwa, że kartami można płacić także w sklepach, restauracjach, barach, a nawet w sklepikach typu „bazarkowego”, bo wielu Turków po prostu kocha karty i nie wyobrażają sobie bez nich życia, stąd ułatwienia w postaci np. mobilnych terminali nawet w niezbyt wydawałoby się, nowoczesnym miejscu.

Warto jednak zwrócić uwagę na kilka spraw:

  • standardowe względy bezpieczeństwa – zasłaniamy kartę podczas wprowadzania jej do bankomatu czy wklepywania PIN, pilnowanie PIN, ale o tym wiecie, bo tak powinno się robić zawsze, nie tylko w Turcji :)
  • sprawdzamy jakie są warunki wypłat w krajach poza UE z naszego konta – niektóre polskie banki (np. wspomniany mBank) mają taką opcję za darmo, a w niektórych jest drogie przewalutowanie, więc po prostu trzeba temat zbadać i ocenić co się opłaca, czy płacenie kartą w sklepie czy wyciąganie pieniędzy z bankomatu
  • przygotowujemy sobie opcję awaryjną na wypadek gdyby karta jednak nie zadziałała w tureckim terminalu, a tak może się czasem pechowo złożyć. Albo gdyby zginęła. Albo, jak mi się zdarzyło, kiedyś jeden bank po pierwszej transakcji zagranicznej uznał, że to podejrzane, i kartę mi zablokował… Co prawda zdarzyło mi się to w Australii a nie Turcji, ale nie zmienia to faktu że zostałam bez karty tysiące kilometrów od domu z pocieszeniem od konsultanta: Wyślemy Pani nową kartę na adres domowy w ciągu 7 dni  :)

Konto walutowe a waluty w Turcji

I na koniec ostatnia opcja. Jeśli mamy konto walutowe – na przykład eurowe, dolarowe czy w funtach – może się okazać, że warto z niego korzystać!

  • W dużych miastach, w rejonach turystycznych, Stambule na bankomatach często są wyświetlone symbole obcych walut. Po włożeniu karty do bankomatu pokaże się wybór waluty którą chcemy wypłacić (np. euro, dolar, funt właśnie, albo oczywiście lira turecka).
  • W niektórych sklepach, biurach (np. agencjach z biletami lotniczymi, biurach podróży), w galeriach handlowych płacąc za towar kartą zostaniemy zapytani czy życzymy sobie konkretną walutę – jeśli wolimy np. euro to suma zostanie po kursie banku tureckiego przeliczona automatycznie, a nas ominie przewalutowanie na naszym koncie.

Uff. To chyba wszystko. Przyznam, że od tych obliczeń zakręciło mi się w głowie. Tyle matematyki naraz to szok dla delikatnej humanistki którą jestem ;) Na koniec więc już nie liczby, a praktyczne postscriptum.

Jak wybrać najlepszą opcję walut w Turcji?

  • Jeśli planujesz dużo spędzać czasu w kurorcie i mało chodzić po sklepach, a w hotelu masz all inclusive – nie musisz się niczym przejmować, liczyć, wymieniać, bo pewnie Twoje wydatki będą symboliczne. Bierz co chcesz ;)
  • Jeśli przeciwnie, planujesz dużo podróży, przemieszczania się, spędzania czasu pomiędzy Turkami – wybierz tylko liry i karty
  • Jeśli urlop planujesz w rejonach ukochanych przez Rosjan – np. Kemer, Belek, Antalya, wschód Alanyi (np. Mahmutlar) – ceny tutaj mogą być niekiedy podawane od razu w dolarach
  • Jeśli z kolei wybierasz się do Turcji Egejskiej – lubianej przez Anglików – a dysponujesz akurat funtami bo wujek przywiózł z Anglii – weź trochę ze sobą ;)
  • Jeśli jedziesz do Side – ukochanej miejscowości Niemców, euro nie zaszkodzi.
  • Jeśli szukasz opcji bezpiecznej: weź ze sobą trochę euro, na miejscu małe kwoty wymieniaj na liry, i miej też ze sobą kartę, w razie czego.
  • I pamiętaj, żeby wyluzować, bo to przecież tylko wakacje! :)
    Różnice, tak finalnie, wcale nie będą duże.

Jeśli uważasz, że ten tekst był pomocny, koniecznie podrzuć go znajomym którzy planują wyjazd do Turcji. Ja sama czuję że wyczerpałam temat :) Od teraz będę wysyłać link do tego wpisu wszystkim, którzy pytają o tureckie waluty.

Za wszelkie uwagi i wskazówki, bo może coś przeoczyłam, będę wdzięczna w komentarzach. Na pewno przydadzą się innym!